Moja historia

Jako nastolatek amatorsko prowadziłem imprezy od 1986 roku czyli w wieku 15 lat. W lipcu 1989 roku miałem już 18 lat, zatem mogłem ukończyć kurs prezenterów dyskotek w Wojewódzkim Ośrodku Kultury w Katowicach. Otrzymałem wtedy państwowe uprawnienia prezentera dyskotek. Dzięki temu mogłem prowadzić wszelakie imprezy w lokalach. Taki był wtedy wymóg prawny.

Prowadzenie każdej imprezy do dzisiaj sprawia mi dużą przyjemność

Urodziłem się w Katowicach w 1971 roku od wczesnych lat dzieciństwa przejawiałem głębokie zainteresowanie muzyką w tym najbardziej muzyką taneczną. W szkole podstawowej zawsze miał ze sobą magnetofon, często zamiast zeszytu do matematyki. Pierwszy kontakt z mikrofonem związany był z pełnieniem funkcji lektora w Kościele Garnizonowym pod wezwaniem Św. Kazimierza. Mikrofon więc wstępnie był opanowany:) Tymczasem nie można było kupić kasety czy płyty popularnych zespołów. W sklepach muzycznych można było kupić płytę Afric Simone, czy Drupi. “Abby” czy “Boney M” już nie. Trzeba było kupować na giełdach. Polskie Radio nie miało wtedy żadnej listy przebojów. Sytuacja poprawiła się po stanie wojennym, gdy powstała Lista Przebojów Trójki i programy Bogdana Fabiańskiego.

Zaczęło się wielkie szaleństwo młodego dj’a. W Polsce nie obowiązywało prawo autorskie, więc można było nagrywać, (odpowiednik dzisiejszej możliwości ściągania muzyki z internetu). Profesjonalni DJ’e grali wtedy wyłącznie z płyt gramofonowych, głównie maxi singli i singli. Z kaset wtedy graliśmy my, młodzi początkujący DJ’e: na szkolnych imprezach, koloniach, młodzieżowych dyskotekach w Pałacu Młodzieży w Katowicach. Tak zaczynaliśmy. Obecnie młodzi DJ’e mają zdecydowanie łatwiejszy start i nie muszą słuchać audycji muzycznych w nocy i polować z magnetofonem na piosenki jak my wtedy.

W 1984 roku założyłem jeden z pierwszych autoryzowanych fanklubów Budki Suflera i Urszuli “Giganci” przy katowickim Pałacu Młodzieży. W 1986 założyłem kolejny fanklub, tym razem Shakin’a Dudi’ego (Ireneusza Dudka) “Ziuta”. O tym pisał red. Romek Radoszewski w katowickim “Wieczorze” w tych latach.

Pasja z dzieciństwa i wczesnej młodości przetrwała i zakorzeniła się na dobre jako zawód

Już w czasie podstawówki zacząłem rozwijać w sobie dwie kolejne miłości swego życia: fotografikę i dziennikarstwo. Większość wolnego czasu spędzałem w katowickim Pałacu Młodzieży w pracowniach: fotograficznej (pod kierownictwem Jacka Jaromina) i dziennikarskiej (pod kierownictwem red. Wojciecha Paculi). W latach 1989-1995 zaowocowało to współpracą z Radiem Katowice, Radiem RMF FM (Katowice) oraz Radiem Flash FM (Gliwice).

W latach 1989 -1990 odbywałem staż dziennikarski w radiu “Katowice”. W 1991 roku dzierżawił dyskotekę w restauracji “Stadionowa” w Mysłowicach Słupnej, (jest tam “Dom Ojca Kościół Boży w Chrystusie”). Prowadził dyskotekę w pensjonacie “Melaxa” w Węgierskiej Górce k. Żywca. W roku 1993 pracował jako sprawozdawca giełdowy w radiu RMF FM Katowice, w roku 1994 w radiu “FLASH FM” (Gliwice), a w międzyczasie prowadził radiowęzeł Katowickich Hal Targowych (przy ul. Obroki w Katowicach), oraz słynną dyskotekę codzienną “Acapulco” w podziemiach katowickiego “Spodka”, oraz w latach 1994-95 pisał artykuły giełdowe i muzyczne w gazecie codziennej “SUPER EXPRESS” w Katowicach. W tym czasie także prowadził uroczystości weselne, (niektóre są nagrane na vhs). W latach 1995-2000 prowadził codzienne dyskoteki oraz studniówki w hotelu “Katowice”. W latach 1994-2001 “Przystań u Edisona” (WPKiW Chorzów), “Bryka” (Chorzów), Cassino Club (Chorzów), Caffe Europa (Katowice), Hotel Silesia (“Black Lady”), oraz wiele innych miejsc, z których wiele już nie istnieje.

Lista lokali w których prowadziłem imprezy jest bardzo długa.

Prócz oświetlenia i nagłośnienia możecie liczyć na fachowe poprowadzenie imprezy i wesela.
Wieloletnie doświadczenie pozwala odpowiednio dobrać muzykę i sposób prowadzenia konferansjerki w tym zabaw oraz tradycyjnych elementów uroczystości weselnej.

Możliwość komentowania została wyłączona.